Forum Rc Siedlce i Przyjaciele Strona Główna Rc Siedlce i Przyjaciele

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

CopterX 450SE V2 Kit + Hitec HG-5000 + Graupner MX-16s

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Rc Siedlce i Przyjaciele Strona Główna -> Warsztat
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotrek




Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 1267
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Siedlce

PostWysłany: Czw 13:01, 27 Maj 2010    Temat postu: CopterX 450SE V2 Kit + Hitec HG-5000 + Graupner MX-16s

Witam!

Jestem w trakcie budowy Copter'a i pisania artykułu na [link widoczny dla zalogowanych]. Postaram się równocześnie przedstawić relację na forum, w formie nieco "sformalizowanej" - dokładnie takiej jak to będzie na stronce.

Mam nadzieję, że ktoś tutaj również skorzysta z tego materiału, a być może bardziej doświadczeni koledzy dodadzą coś od siebie.

ZACZYNAMY:

W niniejszym artykule postaram się przedstawić foto-relację z budowy śmigłowca CopterX 450SE V2 wzbogaconą o własne komentarze i przemyślenia jakie nasunęły mi się w czasie składania, wyposażania oraz regulacji modelu. Zaznaczam na wstępie, że moje doświadczenia w dziedzinie śmigłowców zdalnie sterowanych ograniczają się do produktów firmy E-Sky (Lama V4 i Belt CP V1) oraz przelotnego kontaktu z HK450 kolegi. Tym niemniej mam nadzieję, że artykuł okaże się przydatny przynajmniej dla całkiem początkujących, a bardziej zaawansowani koledzy pomogą mi sprostować ewentualne pomyłki.

Zestaw śmigłowca CopterX kupiłem bezpośrednio z Chin. Zakup u źródła obarczony jest pewnym ryzykiem, różnica w cenie była jednak na tyle duża (na dzień zakupu było to $69 kontra 600zł w Polsce, obecnie różnica ta jest zdecydowanie mniejsza), że podjęte ryzyko opłacało się:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Tytułowy model jest wierną kopią Align T-Rex 450SE V2. Tak przynajmniej podają źródła internetowe i na to wskazują szybkie porównania na podstawie zdjęć podzespołów i instrukcji obsługi obydwu modeli. Można wręcz odnieść wrażenie, że śmigłowce wytwarzane są w jednej fabryce. Zaznaczam jednak, że nie posiadam oryginalnego produktu Align więc nie jestem w stanie dokonać rzeczowego porównania. Jakość głównych elementów zestawu (karbonowa rama i stateczniki, aluminiowa głowica i mechanika ogona) jest jednak naprawdę zadowalająca. Pozostałe elementy nie są już niestety równie wysokich lotów, o szczegółach jednak opowiem trochę później.

Śmigłowiec pakowany jest w pudełko tak małych rozmiarów, że aż trudno uwierzyć, że w środku znajduje się kompletny model klasy 450. Pudełko „zapieczętowane” jest naklejką kontroli jakości – pozostaje mieć nadzieję, że nie jest to tylko chwyt marketingowy, ale objaw faktycznej dbałości producenta o jakość (a przynajmniej zawartość) każdego zestawu:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Powyższe kolorowe pudełko szczelnie wypełniają mniejsze szare kartoniki, poszczególne elementy zestawu dodatkowo zapakowane są w foliowe woreczki. Zawartość pudełka przedstawia się jak poniżej:

[link widoczny dla zalogowanych]

Rama modelu wykonana jest z włókna węglowego, skręconego z wykorzystaniem aluminiowych dystansów. Łoża silnika, wału głównego i zębatki napędu ogona wykonane są z aluminium. Tacka na pakiet aluminiowo-karbonowa. Aluminium anodowane na charakterystyczny dla serii CopterX niebieski kolor. Całość nie budzi najmniejszych zastrzeżeń, nie dziwi więc, że producent promuje markę CopterX umieszczając logo na skrzynce ogonowej:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Podłoga modelu wykonana jest z tworzywa. Jakość tego elementu jest zastraszająco niska i pozostaje w kontraście z resztą zestawu. Podłoga jest nie tyle krzywa, ona jest wręcz falista! Wstyd dla producenta:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Głowica Copter’a jest całkowicie aluminiowa i wykonana bardzo precyzyjnie. Podobnie jak na ramie, tutaj także dumnie naniesione logo CopterX. Zgodnie z nazwą zestawu głowica zgodna jest z T-Rex 450SE V2, czyli posiada taki sam wał poprzeczny jak w drugiej wersji produktu Align’a:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Mechanika ogona również aluminiowa. Pewnym mankamentem jest luz pomiędzy wałem a miedzianą tulejką ślizgacza. Niestety nie wiem czy podobnie sprawa wygląda w oryginale. Pewne jest, że nie jest to niedoskonałość mojego egzemplarza a raczej typowa przypadłość tego modelu. Na zdjęciu zamontowane już łopatki wirnika ogonowego. Łopatki wykonane są z tworzywa:

[link widoczny dla zalogowanych]

Prawdopodobnie problem luzu ogona spowodowany jest konstrukcją ramienia popychającego ślizgacz (górne foto) – ramię to łączy się ze ślizgaczem tylko po jednej stronie wału, podczas gdy np. w Belt CP zastosowano widełki, ciągnące za ślizgacz symetrycznie z obydwu stron wału (dolne foto). Rozwiązanie E-Sky niweluje luz na tulei:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Zębatki napędowe w/g informacji krążących w sieci są kiepskiej jakości (problemy z geometrią) i wiele osób budując ten śmigłowiec od razu zakłada oryginalne zębatki Align. Ja na pierwszy rzut oka nie widzę problemu, zostawię więc tak jak jest i ewentualnie wymienię ten element w przyszłości. Uprzedając fakty: przy regulacji odstępu zębatki silnika od zębatki napędowej okazało się, że faktycznie pewien problem występuje - czy jest on znaczący? Na etapie budowy jeszcze nie wiem:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Ramię stabilizatora tarczy wykonane z aluminium. W oryginale element ten jest plastikowy. Jeśli po jakiejś kolejnej kraksie element ten wyłamie się razem z kawałkiem ramy będzie wtedy trzeba przyznać rację konstruktorom Align'a.

EDIT - Zdaniem Makiego, posiadacza zarówno Coptera jak i T-Rexa, aluminiowy stabilizator to zupełna pomyłka. Po jego wyrobieniu się pojawiają się problemy z płynnością ruchów tarczy. Z plastikowym elementem Aligna nie ma tego problemu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Statecznik poziomy i pionowy wykonane z karbonu. Nic dodać, nic ująć – no może poza tym, że nie przygotowano żadnych naklejek na te elementy – czarne stateczniki będą utrudniać orientację:

[link widoczny dla zalogowanych]

Kabinka to jeden ze słabszych elementów zestawu. Wykonana z pomalowanego tworzywa. Materiał może nie jest wielką wadą – w odróżnieniu od laminatu powinien wyjść obronną ręką z pomniejszych kraks (elastyczność), jest też lekki. Niestety kabinka po pierwsze jest po prostu brzydka, po drugie ciemna. Jaskrawe bądź przynajmniej jasne kolory były by dużo lepsze. Montaż tradycyjny na aluminiowe trzpienie i gumki. W zestawie znalazł się również komplet naklejek:

[link widoczny dla zalogowanych]

Podwozie Copter’a to połączenie aluminium i tworzywa. W tym miejscu producent zostawił furtkę dla fanów tuningu – jako opcja dostępne jest podwozie w pełni aluminiowe. Uważam jednak, że zastosowane rozwiązanie sprzyja początkującym – fabryczne podwozie jest elastyczne a w razie twardego lądowania zawsze lepiej uszkodzić płozy niż np. ramę:

[link widoczny dla zalogowanych]

Aluminiowa belka ogonowa z logiem CopterX utrzymywana jest przez karbonowe wsporniki z aluminiowymi oczkami. Tutaj mały zgrzyt: jedna z końcówek nie była dobrze wklejona. Także polecam sprawdzić te elementy. Odrobina kleju CA rozwiązuje problem.

Na zdjęciach widoczny również popychacz serwa ogonowego wraz z elementami podtrzymującymi, aluminiowe mocowanie statecznika poziomego oraz aluminiowe mocowanie serwa ogonowego:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Łopaty główne wykonane są z drewna. Ich jakość jest przeciętna, używałem wcześniej kilku kompletów firmowanych przez CopterX i po mniejszych bądź większych staraniach łopaty zawsze dawały się wytorować. Align do zestawu dołącza wysokiej jakości łopaty karbonowe, cena oryginału jest jednak dużo wyższa. Dodatkowo w zestawie gąbka zabezpieczająca łopaty w czasie transportu śmigłowca:

[link widoczny dla zalogowanych]

Łopatki, ciężarki i pręt stabilizatora. Łopatki wykonane są z tworzywa. Jakość bez zastrzeżeń:

[link widoczny dla zalogowanych]

Pozostałe elementy zestawu: opaski zaciskowe, rzep, taśma dwustronnie klejąca, trochę śrubek (chyba nawet więcej niż będzie potrzeba) oraz kulki do snapów na orczyki serw. Kulki te podobno lubią się zużywać i warto zainwestować w stalowe zamienniki Align’a:

[link widoczny dla zalogowanych]

I jak to mówią Amerykanie – ostatnie lecz nie najmniej ważne (w oryginale to brzmi lepiej) – od lewej: anaerobic retainer (klej do wklejania łożysk, w/g instrukcji T-Rex’a - R48), grease (smar), thread lock (klej do gwintów, w/g instrukcji T-Rex’a – T43) oraz klej CA. Dla ułatwienia w dalszej części relacji będę posługiwał się symbolami T43 oraz R48:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ogólnie rzecz ujmując, główne elementy zestawu nie odbiegają znacząco od KIT’u Align’a. Na minus trzeba zaliczyć kiepskiej jakości kabinkę (w oryginale atrakcyjny wizualnie laminat) oraz drewniane łopaty (zamiast karbonowych). Wszystko ma jednak swoją cenę, a w tym przypadku kopia jest chyba naprawdę blisko oryginału.

To by było na tyle jeśli chodzi o wstępny przegląd „tego co w pudełku”. Pominąłem wprawdzie płytkę CD dołączoną do zestawu, ale jej zawartość jest faktycznie pomijalna – klika materiałów reklamowych, wideo tutorial do modeli RTF, oprogramowanie do firmowego nadajnika 2.4GHz, darmowy FMS oraz instrukcje obsługi, których jakość daleko ustępuje instrukcjom Align'a. Producent nie pokusił się nawet o zamówienie fabrycznie „tłoczonego” nośnika – wspomniana płyta to zwykła kopia na płycie CD-R.


Ostatnio zmieniony przez Piotrek dnia Pią 23:02, 28 Maj 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maki




Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 112
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łuków

PostWysłany: Czw 22:31, 27 Maj 2010    Temat postu:

Posiadam Aligna 450 se v2 oraz CopterX 450. Porównałem i znam dokładnie obydwa modele. Czesci z jednego pasują do drugiego. Zasadniecze róznice polegać mogą wyłacznie w jakosci materiałów z których został jeden czy drugi heli zrobiony. Szczerze powiedziawszy CopterX w pewnych podzespołach wydawać by sie mogło jest "ciut" lepszy. Nic bardziej mylnego.... Zastosowano kiepskiej jakosci materiały, od zebatki głównej, na goleniach kończąc, o łopatach już nie wspomnę. Fajnie wyglada aluminiowy element ramienia tarczy, ale spece od CopterX popełnili straszny błąd, Align tego uniknął. Mianowicie to ze w aluminiowym uchwycie ślizga sie metalowa tulejka, powodując ścieranie uchwytu. Malo tego powstają pewnego rodzaju zęby, które pogarszają płynność ruchu tarczy. Krótko mówiac .... długo sie na tym nie polata, chyba ze zawczasu... zastapi sie coś plastikiem, na przykład samą tulejkę. Jedna rzeczą w CopterX i właściwie która przypadła mi do gustu jest wstawienie 'krzyżakowych" śrób w ramie. Aligna śruby imbusowe są niestety kiepskiej jakosci, co również tyczy się starszych "braci' Reksia.
Wspólną cechą i najważniejsza jest to ze obydwa porównywane produkty latają jednakowo. Cenowo wiadomo...CopterX o połowę tańszy, ale czy to istotne jaka marką sie lata? Najważniejsze ze sie LATA ! Czego wszystkim Wam życzę.
Pozdro All
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ROBI




Dołączył: 28 Kwi 2008
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łuków/Siedlce

PostWysłany: Pią 5:58, 28 Maj 2010    Temat postu:

Ja też mam heli HK 450 V2 i tu już zrobili sterowanie ogonem z dwoma podparciami ale nigdzie nie znalazłem tego mocowania w częściach zamiennych więc jak narazie jest dostępne z całym modelem Crying or Very sad ale za to kosztuje tylko niecałe 29 $ Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotrek




Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 1267
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Siedlce

PostWysłany: Pią 17:18, 28 Maj 2010    Temat postu:

Naniosę poprawki Maki odnośnie stabilizatora tarczy.

A co do jakości - łopaty, zębatki i podwozie to wiadomo, że nieciekawe. A jeśli chodzi o "podstawowe" podzespoły - ramę, głowicę, skrzynkę ogonową - masz coś do zarzucenia Copterowi?

Dzięki za wszelkie uwagi i jak możesz recenzuj dalej ten wątek - może coś podpowiesz jeszcze ciekawego Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotrek




Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 1267
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Siedlce

PostWysłany: Pią 17:37, 28 Maj 2010    Temat postu:

No cóż, nie pozostaje więc nic innego jak zaopatrzyć się w kopię instrukcji T-Rex’a i w końcu rozpocząć budowę. Zaczynamy od ramy i głowicy. Elementy te były fabrycznie zmontowane. Nie proponuję jednak polegać na fabrycznym montażu i dla bezpieczeństwa polecam odkręcić każdą śrubkę, która wkręcana jest w metal i wkręcić ją ponownie przy użyciu T43. Ma to na celu zabezpieczenie śrub przed samoistnym wykręceniem się w locie na skutek drgań. Śrub wkręcanych w plastik nie wklejamy - to bardzo ważne ponieważ T43 potrafi nadtapiać plastik. Kleju nakładamy minimalną ilość, na końcówkę gwintu śruby – wystarczy ok. 1mm. Większa ilość może utrudnić lub wręcz uniemożliwić późniejsze odkręcenie śruby. Gdyby jednak pojawił się problem z rozkręceniem takiego połączenia – można próbować podgrzać śrubę końcówką grotu lutownicy. Trzeba naturalnie uważać aby przy okazji nie zniszczyć elementów wykonanych z tworzywa. Dodatkowo wklejamy łożyska na R48 (nie wszystkie – zgodnie z instrukcją). Praktycznie wszystko to sprowadza się do rozebrania głowicy na części pierwsze i ponownego złożenia, krok po kroku, zgodnie z instrukcją T-Rex’a (dbając, aby elementy głowicy poruszały się płynnie ale bez zbędnych luzów). Z ramy łatwiej jest wykręcać po kolei pojedyncze śruby i kolejno zabezpieczać je T43.
Na koniec praktyczna uwaga: na tym etapie nie zabezpieczamy zaznaczonych na zdjęciu na czerwono: śrub z przodu ramy (ułatwi to nam montaż serw tarczy), śrub skrzynki ogonowej (zrobimy to dopiero po zamontowaniu belki ogonowej), głównej śruby mocującej głowicę na wale (do poziomowania tarczy trzeba będzie zdjąć głowicę) oraz zaznaczonych czerwonymi strzałkami śrubek, po których wyjęciu zainstalujemy pręt łopatek stabilizatora:

[link widoczny dla zalogowanych]

Kolejnym krokiem jest zamontowanie głównych przekładni: smarujemy olejem tulejkę wchodzącą w łożysko jednokierunkowe, nakładamy większą zębatkę na mniejszą – metalowy pierścień utrzymujący łożysko powinien znajdować się od góry, następnie wkładamy zębatki w ramę, umieszczamy bezpośrednio nad nimi aluminiową tulejkę dystansową i wkładamy wał główny/kompletną głowicę od góry. Tulejka dystansowa powinna się znaleźć pomiędzy zębatkami a łożyskiem zamontowanym w ramie. Na koniec przykręcamy zębatkę do wału załączoną śrubką. Nie należy dokręcać jej zbyt mocno aby nie zniekształcić kół zębatek:

[link widoczny dla zalogowanych]

Czas na instalację silnika. Zestaw CopterX’a (w odróżnieniu od Align’a) nie zawiera ani silnika ani regulatora. Ja początkowo zdecydowałem się na kupno „firmowego” zestawu wyposażenia. W jego skład wchodzą: silnik 3550kV z zębatką 11T, regulator 50A z zewnętrznym układem BEC, żyroskop GY-240 oraz cztery serwa analogowe 9g:

[link widoczny dla zalogowanych]

Zestaw ten po pierwsze skusił mnie ceną ($69), po drugie miałem ochotę wypróbować, czy firmowe wyposażenie będzie wystarczające do moich potrzeb (nauka lotów postępowych). Z biegiem czasu (śmigłowiec przeleżał kilka miesięcy w pudełku) doszedłem jednak do wniosku, żeby zainwestować w nieco lepszy osprzęt. Kupiłem więc trzy serwa Hitec HS-65MG na tarczę oraz żyroskop Hitec HG-5000 z dedykowanym serwem ogonowym HSG-5083MG (zaznaczam, że żyro z serwem kupiłem okazyjnie, gdybym miał zapłacić cenę sklepową dokonałbym innego wyboru):

[link widoczny dla zalogowanych]

Wracając do silnika – montaż należy rozpocząć od założenia zębatki. Oczywiście należy wcześniej przymierzyć, czy zębatka na całej swojej „wysokości” (patrząc na ramę z boku) będzie miała kontakt z zębatką główną. Po upewnieniu się, że wszystko pasuje zabezpieczamy zębatkę śrubką wkręconą na T43. Na tym etapie należy dobrze przemyśleć i przymierzyć, w którym miejscu zainstalowany będzie regulator napięcia - ma to znaczenie ze względu na sposób poprowadzenia kabli silnika. Ja zdecydowałem się umieścić go bezpośrednio przed silnikiem, odbiornik natomiast zamontowany będzie w tylnej-dolnej części ramy, za silnikiem. Takie rozmieszczenie elementów pozwoli na oddzielenie sekcji elektrycznej modelu (pakiet, regulator, silnik) od sekcji elektroniki (odbiornik, żyroskop). Decyzja powinna być ostateczna, ponieważ po zamontowaniu serw dostęp do śrub silnika będzie mocno ograniczony. Po podjęciu decyzji pozostaje przykręcić silnik do jego łoża (śruby standardowo zabezpieczamy T43). Ważne jest aby zachować minimalny odstęp pomiędzy zębatką silnika i główną przekładnią. Instrukcja CopterX podaje tutaj 0,05mm, instrukcja Align 0,1mm. Konia z rzędem temu, kto zgadnie która odległość jest prawidłowa i jak ją dokładnie zmierzyć. Na szczęście nie trzeba wyważać otwartych drzwi i można spokojnie skorzystać z pewnej sztuczki – ustawiamy szczelinę w taki sposób, aby między zębatki dało się „wkręcić” kawałek papieru z kartki o typowej gramaturze papieru biurowego (~80g/m2):

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Silnik na swoim miejscu – możemy przykręcić podłogę. Jak wspominałem wcześniej element ten (przynajmniej w moim zestawie) jest krzywy. Na szczęście na tyle elastyczny, że nie ma problemu z umieszczeniem go na swoje miejsce. Przy okazji przykręcimy też aluminiowe bolce do montażu kabinki (używamy T43) i zobaczymy jak to wszystko razem wygląda:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

W kolejnym kroku zainstalujemy serwa tarczy. Jak wspomniałem wcześniej zrezygnowałem z „firmowych” serw CopterX na rzecz Hitec HS-65MG. Serwa te są ogólnie polecane do śmigłowców klasy 450 jako trwałe i niezawodne:

[link widoczny dla zalogowanych]

Początkowo byłem zdania, że nie ma sensu wydawać zbyt dużo pieniędzy na serwa tarczy – nie muszą być przecież szybkie i w normalnych warunkach nie przenoszą wielkich obciążeń. Co więcej w moim wcześniejszym modelu – Belt CP (plastikowe głowica) – pomimo siedmiu poważnych kraks nigdy nie musiałem wymieniać serw. Po pierwszych próbach instalacji doszedłem jednak do wniosku, że warto zainwestować: w trakcie nauki latania kraksy są nieuniknione, w Belcie w momencie uderzenia „poddawały” się różne elementy głowicy, tutaj przy głowicy kompletnie aluminiowej najsłabszym ogniwem były by plastikowe tryby serw. Dodatkowo montaż serw w ramie Copter’a jest dosyć kłopotliwy. Reasumując, początkowa oszczędność prawdopodobnie wiązała by się z późniejszymi wydatkami i stratą czasu na dodatkowe naprawy. Przypuszczenia te zdają się potwierdzać przypadki dwóch moich kolegów – jeden od kilku miesięcy uczy się latać wykorzystując tanie serwa – musiał już wymienić trzy sztuki. Drugi lata śmigłowcami ładnych parę lat, od początku używa HS-65MG i nigdy nie wymieniał serwa na tarczy. Oczywiście to tylko dwa praktyczne przykłady, chociaż tylko dwa, to jednak dobrze pasują do teoretycznych przemyśleń.
Serwa kupione, pieniążki odżałowane, czas na montaż. Tutaj niestety niemiła niespodzianka – dwa przednie serwa montuje się od wewnątrz ramy, aby je tam zmieścić należy rozkręcić część ramy i lekko ją rozgiąć - wspominałem już o tym przy opisie ramy. Dodatkowo jedno serwo montowane jest nad drugim, także w razie np. awarii dolnego serwa trzeba będzie rozkręcić ramę i wyjąć wcześniej górne serwo. Trzeci serwomechanizm montowany jest na zewnątrz ramy i nie powinien przysparzać problemów. Przy montażu zwrócić trzeba uwagę na kierunek ustawienia serw – zawsze naklejką do przodu, osią do tyłu śmigłowca. Śruby zabezpieczamy na T43, nie zapominamy również o zabezpieczeniu śrub ramy, które wykręcaliśmy aby zainstalować serwa.
Przed założeniem orczyków podłączamy serwa do odbiornika aby ustawiły się w pozycji neutralnej. Orczyki zakładamy tak aby ich oś była równoległa do podłoża. Jeżeli nie uda się to idealnie na późniejszym etapie skorzystamy z opcji subtrim nadajnika aby orczyki były idealnie poziomo. Kulki snapów wkręcamy w taką dziurkę orczyka aby po założeniu dźwignia łącząca serwo z tarczą była prostopadle do osi orczyka. Kulki przednich serw zakładamy od strony ramy, a nie na zewnątrz, kulkę serwa tylniego odwrotnie – na zewnątrz. Kulki zabezpieczam klejem CA. Każda z 3 dźwigni ma inną długość – należy ją sprawdzić i wyregulować zgodnie z instrukcją. Najkrótsza dźwignia łączy przednie górne serwo z tarczą, średnia – serwo tyle, najdłuższa – przednie dolne. Po zainstalowaniu serw, orczyków i popychaczy, przy serwach w pozycji neutralnej tarcza śmigłowca powinna ustawić się dokładnie w poziomie. Dokładniejszych regulacji dokonamy później.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Przy montażu serw trzeba przemyśleć drogę poprowadzenia kabli. Karbonowa rama ma dość ostre krawędzie i być może warto w jakiś sposób zabezpieczyć kable w miejscu gdzie zaginają się na ramie, ja tego nie zrobiłem. Kable przypinamy do ramy za pomocą opasek zaciskowych z zestawu. Ja zdecydowałem się poprowadzić wszystkie trzy przewody z tej samej strony śmigłowca, w jednej wiązce, dodatkowo zabezpieczonej spiralą do prowadzenia przewodów – jest to rozwiązanie bardzo tanie, chroniące i porządkujące kable – serdecznie polecam. Spirali nie założyłem na całej długości przewodów, ponieważ powstała wiązka była za gruba i poruszające się ramię serwa blokowane było przez kable. Warto również oznaczyć sobie wtyczki serw przed schowaniem kabli w spiralę – oszczędzi to trochę czasu w trakcie podłączania serw do odbiornika:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotrek




Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 1267
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Siedlce

PostWysłany: Wto 13:45, 01 Cze 2010    Temat postu:

Kolej na montaż regulatora. Jak wspominałem wcześniej zastosowany przeze mnie egzemplarz pochodzi z „fabrycznego” zestawu elektroniki CopterX - jest to regulator 50A z zewnętrznym układem BEC i złączem pakietu typu T. Na oko wszystko wygląda solidnie - jak widać na zdjęciu regulator posiada solidny radiator a koszulka termokurczliwa została wycięta aby zapewnić odpowiednią cyrkulację powietrza. Więcej na temat samego regulatora napiszę później – przy okazji opisu jego programowania:

[link widoczny dla zalogowanych]

Regulator zamontowałem w przedniej części ramy za pomocą dwóch opasek zaciskowych. Układ BEC przykleiłem do ramy przy użyciu pianki dwustronnie klejącej. Wnikliwy obserwator zauważy wymianę złącza zasilającego na XT60. Jest to wtyk promowany przez HobbyKing wraz z nowymi pakietami Turnigy:

[link widoczny dla zalogowanych]

Podwozie nie wymaga wielkiego komentarza, może poza faktem, że aluminiowe płozy są bardzo delikatne – trzeba uważać podczas wsuwania ich w ciasne otwory goleni – łatwo je wykrzywić. Po złożeniu można lekko przykleić gumki, tak aby całość się nie rozsuwała. Podwozie przykręcamy do podłogi ramy na cztery wkręty, według instrukcji należy je zabezpieczyć klejem CA. Nie wydaje mi się to sensowne i tego nie zrobiłem:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Czas na montaż ogona. Podobnie jak w ramie i głowicy – także w przypadku skrzynki wirnika ogonowego proponuję zacząć od zabezpieczenia T43 wszystkich śrub wskazanych w instrukcji T-Rex’a. W moim przypadku niektóre śruby były fabrycznie tak mocno przykręcone, że nie mogłem ich wykręcić. Nie siłowałem się z nimi i zostawiłem tak jak jest. Mam nadzieję, że w przyszłości uda się je jakość wykręcić albo jeszcze lepiej, że nie będzie w ogóle takiej potrzeby. Jedno jest pewne – akurat te śruby na pewno nie wykręcą się w locie.

Po wstępnym przygotowaniu skrzynki należy założyć ją na belkę ogonową, przez którą przekładamy pasek klinowy. Ta ostatnia czynność nie jest wykonalna bez dodatkowych pomocy – pasek jest zbyt długi i zbyt giętki. Można pomóc sobie np. kawałkiem sznurka (przełożyć go przez belkę, podwiązać pasek i cofnąć całość przez belkę). Ja poradziłem sobie korzystając z kawałka bowdena z zagiętym na końcu haczykiem. Przed montażem ogona nie zapominamy o założeniu na belkę wsporników popychacza oraz aluminiowych uchwytów serwa ogonowego.

Przed umieszczeniem w ramie wstępnie zmontowanego ogona musimy zadbać o odpowiednie skręcenia paska klinowego. Pasek montowany na aluminiowej zębatce napędu wirnika ogonowego powinien być skręcony o 90 stopni w lewo, patrząc na śmigłowiec z góry od tyłu (stosowny obrazek znajduje się w instrukcji). Aby łatwiej zorientować się w ułożeniu paska proponuję już przekładając go przez belkę zadbać o to, żeby na końcu paska - od góry, w miejscu gdzie będzie on zaczepiany na zębatkę widać było białe napisy z symbolem paska. Następnie – zakładając pasek na zębatkę skręcamy go o 90 stopni w lewo (patrząc na śmigłowiec z góry od tyłu). Będziemy mieli wtedy pewność, że pasek nie został skręcony wielokrotnie bądź w złym kierunku. Prawidłowe zamontowanie paska sprawdzamy kręcąc głowicą śmigłowca zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara – wirnik ogonowy powinien kręcić się wtedy przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Po upewnieniu się, że wszystko zmontowane jest prawidłowo możemy napiąć pasek (pociągając za belkę ogonową) i skręcić poluzowane wcześniej śruby skrzynki ogonowej z wykorzystaniem T43. Pasek powinien być napięty do tego stopnia, aby po naciśnięciu na niego w okolicy zębatki napędu ogona pasek uginał się bardziej niż do osi zębatki, ale nie dotykał przeciwległej swojej części. Odpowiedni rysunek znajduje się w instrukcji:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Po ostatecznym zamontowaniu ogona w ramie możemy zainstalować statecznik pionowy. Przykręcamy go na dwie śrubki do skrzynki napędu ogona z wykorzystaniem T43. Następnie patrząc na śmigłowiec z tyłu ustawiamy całą skrzynkę wirnika ogonowego tak, aby statecznik pionowy był równolegle do wału śmigłowca. Tak ustawioną skrzynkę blokujemy na belce dokręcając odpowiednią śrubę i zabezpieczając ją T43. W kolejnym kroku montujemy statecznik poziomy ale na tym etapie nie używamy jeszcze T43. Zrobimy to trochę później po zamontowaniu wsporników belki ogonowej i ostatecznym ustawieniu statecznika prostopadle do statecznika pionowego. Do tak zmontowanego ogona możemy już zainstalować popychacz serwa ogonowego:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sławek




Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Siedlce

PostWysłany: Wto 14:03, 15 Cze 2010    Temat postu:

Piotrze jak się sprawuje ten żyroskop hiteca, jaki silnik polecacie kompletuje wyposażenie dlatego pytam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotrek




Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 1267
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Siedlce

PostWysłany: Śro 8:52, 16 Cze 2010    Temat postu:

Niestety Sławku Ci nie odpowiem - żyroskop niby jest z górnej półki (w naszych realiach) - ale ciężki do ustawienia (jakoś tego nie widzę, wydaje się że będzie okej). Model jeszcze nawet nie wisiał, co mówić o lataniu. A nawet jak go odpalę to tego nie ocenię, bo mam za małe doświadczenie. To samo tyczy się silnika - nie jestem w pozycji żeby się wypowiadać.

p.s. jak masz ochotę to chwal się w tym wątku swoimi postępami Wink


Ostatnio zmieniony przez Piotrek dnia Śro 8:53, 16 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Rc Siedlce i Przyjaciele Strona Główna -> Warsztat Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin